Fasolka po bretońsku

 
Fasolka po bretońsku to danie, które u mnie dość długo budziło kontrowersje, kojarzyłam je ze szkolną stołówką i niechęcią uczniów do konsumpcji.
Po latach stwierdzam, że to genialne danie jednogarnkowe! 
Smaczne, syte i rozgrzewające, w sam raz na październikowy obiad. 
Zapraszam do stołu 😉
DSC_1196

Składniki na 2-3 porcje:

  • 500 g  fasoli Jaś
  • 250 g podsuszanej kiełbasy
  • 100 g boczku
  • 1 puszka pomidorów krojonych
  • 1 łyżeczka koncentratu pomidorowego
  • 2 małe cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • po 1 łyżeczce majeranku i cząbru
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
  • sól i pieprz do smaku, ziele angielski, liść laurowy
  • 2 łyżki oleju
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • natka pietruszki do podania
    Fasolę gotujemy do miękkości w lekko osolonej wodzie z dodatkiem skóry z boczku
(jeżeli mamy parzoną fasolę nie trzeba jej moczyć, gotujemy ok 50 minut ). 
   Cebule oraz  czosnek drobno siekamy, boczek kroimy w słupki, kiełbasę w półplasterki. Na rozgrzanej patelni podsmażamy cebulę i czosnek, dodajemy boczek oraz kiełbasę, wszystko przesmażamy przez 2-3 minuty. 
   Do ugotowanej fasoli dodajemy pomidory z puszki, cząber, majeranek, podsmażoną kiełbasę z boczkiem. Całość mieszamy doprawiamy solą, pieprzem i papryka , dodajemy 1/2 łyżeczki cukru, liść laurowy i ziele angielskie. 
   Zagęszczamy łyżeczką przecieru pomidorowego, gotujemy jeszcze 10-15 minut.
 
Fasolkę podajemy z kromką świeżego pieczywa, posypaną zielona pietruszką. 
 
Smak i aromat fasolce po bretońsku nadają boczek i kiełbasa, dlatego warto dodać do potrawy wędlinę dobrej jakości 😉
 DSC_1209

 

(Visited 123 times, 6 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *